img: Nie ma mocnych na wyścigowych gladiatorów z Hongkongu

Nie ma mocnych na wyścigowych gladiatorów z Hongkongu

Najbogatszy koń wyścigowy świata Romantic Warrior stał się jeszcze bogatszy, wygrywając po raz 14. gonitwę G1, a mistrz sprintu Ka Ying Rising zwyciężył 20. raz z rzędu – mityng Champions Day w Hongkongu był prawdziwym pokazem mocy miejscowych czempionów.

W hicie dnia FWD QEII Cup (G1, 2000 m, 30 mln HKD) faworyt Romantic Warrior trenera Danny’ego Shuma ruszał do boju z Jamesem McDonaldem z czwartej pozycji i już 300 m przed celownikiem mógł być pewny zwycięstwa. Finiszujący z końca stawki główny rywal Masquerade Ball (Christophe Lemaire) z Japonii był o długość drugi.

Po raz dwudziesty z rzędu super sprinter Ka Ying Rising trenera Davida Hayesa minął celownik jako zwycięzca – w Chairman’s Sprint Prize (G1, 1200 m, 24 mln HKD) zrobił to pod wodzą Zaca Purtona bez muśnięcia batem, bijąc rekord toru.

Odjechał rywalom już nie jak koń z innej planety, ale z innej galaktyki. Satono Reve (Joao Moreira) z Japonii znów musiał zadowolić się drugim miejscem, ale w odstępie aż 4 ¼ długości za czempionem.

Fot. Agata Władyczka

Ostatnie newsy