Nazywa się Cherie DeVaux, trenuje konie od 2018 r. w Keeneland i właśnie została pierwszą kobietą w 151-letniej historii Kentucky Derby (G1, 2000 m, 5 mln USD), której koń wygrał tę najsłynniejszą amerykańską gonitwę.
Po starcie nic nie zapowiadało takiego happy endu. Liczony 23-1 Golden Tempo (po Curlin) z Jose Ortizem w siodle ruszał z odległego boksu i przez pierwszą część dystansu galopował na końcu 18-konnej stawki z ogromną stratą do czołówki wyścigu.
Ale w zakręcie dołączył do grupy i zaczął przesuwać się do przodu. Na prostej finiszował najszerzej i mając wolną przestrzeń, rozpędzał się z każdym metrem, by na celowniku pokonać o szyję jednego z faworytów Renegade’a, na którym jechał o rok starszy brat Jose, Irad Ortiz Jr. Trzeci ¾ długości dalej był inny fuks Ocelli (Tyler Gaffalione).
Dzień wcześniej Jose Ortiz wygrał Kentucky Oaks, dosiadając Always A Runner (po Gun Runner) trenowanej przez Chada Browna.
Fot. Wiktor Rzeżuchowski









