Czteroletni Calandagan trenowany we Francji przez Francisa-Henriego Graffarda wygrał w rekordowym czasie Japan Cup (G1, 3+, 2400 m, turf, 1.090.000.000 jenów) i po 20 latach posuchy pretendent spoza Japonii ponownie zdobył to cenne trofeum.
Reprezentant barw Aga Khan Studs pod Mickaelem Barzaloną wystartował jako drugi faworyt i stoczył porywającą walkę z pierwszym, którym był japoński wicederbista Masquerade Ball (Christophe Lemaire).
Oba najmocniej liczone konie do wyjścia z ostatniego zakrętu galopowały pod koniec 17-konnej stawki, w której mocne tempo narzucił Seiun Hades (Akihide Tsumura).
Od początku prostej pierwszy do ataku ruszył Calandagan, a w ślad za nim podążył Masquerade Ball, który wysunął się o łeb przed rywala. Ten jednak skontrował i na celowniku to on miał łeb przewagi. Trzeci (2 ½ dł. straty) był Danon Decile (Keita Tosaki).
Mocne tempo od początku i nieustępliwa walka faworytów zaowocowały rekordowym czasem – 2:20,3, o 0,3 sek. lepszym od poprzedniego, który ustanowiła fenomenalna Almond Eye w Japan Cup 2018.
Fot. Agata Władyczka









