W zdominowanej przez konie z czeskich stajni wyścigowych Wielkiej Wrocławskiej Nagrodzie Prezydenta Wrocławia bardzo dobrze zaprezentował się jedyny przedstawiciel z Polski, sześcioletni Jadmir trenowany na Partynicach przez Pawła Pałczyńskiego.
Reprezentującego barwy stajni Kiss It siwka trener osobiście poprowadził do piątego miejsca. Mijający celownik na czwartej pozycji Ramuntcho słynnego czeskiego trenera Josefa Vani mł. był przed nim tylko o szyję, a White Wood, który wcześniej tego roku dwukrotnie wygrywał we Wrocławiu, siedem długości z tyłu.
Po gonitwie trener i jeździec w jednej osobie przyznał, że koń miał w końcówce jeszcze zapas sił i teraz jego następnym celem będzie dłuższa o 500 m gonitwa Crystal Cup w trzecią niedzielę października.
Jadmir lubi miękkie podłoże, a takie przy październikowej pogodzie jest bardziej prawdopodobne niż na początku września. Sprzyjać mu powinno także wydłużeniu dystansu, można więc spodziewać się równie udanego, a może jeszcze lepszego występu stiplera z Partynic.
Fot. Agata Władyczka









