W niedzielę na ParisLongchamp mniej liczony Daryz trenowany przez Francisa-Henriego Graffarda dla stajni Aga Khan Studs i dosiadany przez Mickaela Barzalonę sprzątnął faworytom sprzed nosa wygraną w Qatar Prix de l’Arc de Triomphe (G1, 3+, 2400 m, 5.000.000 euro).
Niemal dosłownie, bo powszechną faworytkę Minnie Hauk (Christophe Soumillon) trenera A P O’Briena pokonał na ostatnich metrach o łeb. Klacz od początku galopująca w czołówce zaatakowała pierwsza. Daryz przesuwał się stopniowo ze środka stawki i na prostej podążał już w ślad za nią.
Na 200 m przed celownikiem prowadziła jeszcze Minnie Hauk, po kolejnych stu metrach oba konie zrównały się, a 50 m przez metą łeb przed rywalkę wysunął Daryz i Barzalona oraz Graffard mogli cieszyć się z pierwszego zwycięstwa w Łuku.
W dużym odstępie (5 ½ dł.) trzeci finiszował 4-l. Sosie (Stephane Pasquier), o łeb przed 6-l. Giavellotto (Andrea Atzeni), za którym o szyję był najlepszy z japońskiej ekipy 4-l. Byzantine Dream (Oisin Murphy).
Fot. Wiktor Rzeżuchowski









