Rywalizację na torze rozpoczęły młode, trzy- i czteroletnie kłusaki francuskie w gonitwie o nagrodę Beliny Josselyn. Poprowadziła Ma Robsons powożona przez swojego trenera Janusza Miśka i nie pozwoliła odebrać sobie zwycięstwa. W końcówce mocno rozpędził się My Boy Juke (Vasyl Finchuk), ale nie zdążył poważniej zagrozić przedstawicielce barw Stable Victoria. Trzeci w większym odstępie przybiegł Magic Boeing (Stanisław Rzadkosz).
Baviera została zwolniona z dyspozycji sędziego startera i w dystans gonitwy o Nagrodę KOWR ruszyło ostatecznie sześć koni. Do drugiego zakrętu stawkę prowadziła Amfora (Kateryna Suleymanova), ale na prostej do głosu doszli faworyci. Przy kanacie finisz rozpoczęła El Cortinada (Małgorzata Kryszyłowicz), szerzej prędkości nabierał Sirocco Vento dosiadany przez Jakuba Pavlicka. Po krótkiej próbie sił ogier w barwach stajni D’amora trenowany przez Łukasza Sucha zaczął z każdym metrem zyskiwać nad rywalką przewagę, która w celowniku urosła do dwóch i pół długości. Trzecia była odrabiająca straty Epoca (Petro Nakoniechnyi).
Amelia Handke poprowadziła Pianistkę do bezdyskusyjnego zwycięstwa w gonitwie uczniowskiej. Podopieczna trenera Łukasza Sucha przejęła inicjatywę jeszcze przed zakrętem i powiększając przewagę, wygrała łatwo, cztery i pół długości przed Kakao Blue (Daria Sieńko) i Proletariusem (Samat Bakiev), który stracił dalsze sześć długości. Zwyciężczyni biega w barwach stajni Krasne VI.
Darfur (Anton Turgaev) próbował wygrać Nagrodę LOTTO w podobny sposób, w jaki zwyciężył podczas pierwszomajowego mityngu na Partynicach, czyli z miejsca do miejsca. Dystans tym razem jednak był dłuższy i nie starczyło sił, co perfekcyjnie wykorzystała Marvelous Love. Trenowaną przez Michała Borkowskiego reprezentantkę stajni W. J. Kartus do łatwego triumfu poprowadził Syimyk Urmatbek Uulu, od niedawna praktykant dżokejski. Cztery i pół długości za zwyciężczynią na drugie miejsce finiszowała na ostatnich metrach Umnieczyuciebie (Kateryna Suleymanova), bijąc w celowniku o trzy czwarte długości zmęczonego Darfura.
Wygrać z miejsca do miejsca udało się Maynardowi, który okazał się najszybszy w gonitwie o Puchar Prędkości MOICO. Zuzanna Mosoń zaufała możliwościom pupila trenera Kazimierza Rogowskiego i opłaciło się, chociaż w końcówce wyścigu bardzo mocno rozpędzał się Sunny Boo (Dmytro Moskal). Klacz w barwach stajni Arena II obroniła się o pół długości, trzeci na celowniku Akurat (Amelia Handke) stracił kolejne pięć długości.
W ślady poprzednika poszła w drugiej gonitwie uczniowskiej Shevooha, na której Kateryna Suleymanova szybko wysforowała się przed rywali i ze sporą przewagą podążała do celownika. Wygrała łatwo, a trzy długości za przedstawicielką stajni Five Shades of Grey w treningu Michała Borkowskiego linię mety przeciął rozpędzający się Black Flash (Magdalena Wójcik); dalsze sześć długości straty miał finiszujący jako trzeci Totus KR (Anna Goździk).
Faworyt Factoriel (Taras Salivonchyk) prowadził gonitwie o Puchar Światowego Dnia Krwiodawstwa, ale – co mu się zdarza nieczęsto – na końcowych metrach zagalopował i sensacja stała się faktem. Zwyciężył podążający na drugiej pozycji Katko Gede powożony przez Monikę Melinger, odpierając atak finiszującej z dalszej pozycji Furniki (Jessica Michalczewska). Trzeci był Kavani du Poto (Bartosz Duszyński). Zwycięzcę dla stajni Unihorse trenuje Manuela Wasiak.
Fot. Agata Władyczka









