Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies. Więcej informacji

Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies, które pozwalają zwiększać Twoją wygodę. Z plików cookies mogą także korzystać współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Dla Twojej wygody założyliśmy, że zgadzasz się z tym faktem, ale zawsze możesz wyłączyć tę opcję w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci komputera. Więcej informacji można znaleźć na stronie Wszystko o ciasteczkach.

tło
pl|en
Końska dawka emocji!
Menu

Porażka Europy w Hongkongu

Na początku grudnia 2013 rozegrany został na torze Sha Tin w Hongkongu doroczny wielki międzynarodowy mityng, którego głównym punktem była gonitwa Hong Kong Cup (G1 2000 m, HK$ 22.000.000). Mimo silnej zagranicznej konkurencji wygrał miejscowy derbista Akeed Mofeed (po Dubawi), którego dosiadał Douglas Whyte, a trenuje Richard Gibson. Jedną długość do zwycięzcy stracił japoński Tokei Halo (Y. Take), za którym o półtorej długości finiszował francuski Cirrus des Aigles (C. Soumillon). Douglas Whyte święcił triumf także w Hong Kong Mile (G1 1600 m, HK$ 20.000.000), gdzie do zwycięstwa poprowadził konia Glorious Days (po Hussonet) trenera Johna Size'a. Najlepszym z europejskich reprezentantów był Gordon Lord Byron (W. Buick), który przybiegł czwarty; na jedenastym miejscu kończył wyścig czeski Shamalgan (M. Guyon). Nieoczekiwanym triumfem miejscowego konia Dominant (po Cacique) zakończył się wyścig Hong Kong Vase (G1 2400 m, HK$ 15.000.000), który najczęściej wygrywały konie z Europy. Zwycięzcy dosiadał Zac Purton, a trenuje John Moore. Trzy kolejne miejsca zajęły faworyzowane europejskie rumaki: The Fugue (W. Buick), Dunaden (J. Spencer) i Red Cadeaux (G. Mosse). Bez powodzenia biegały niemieckie konie – Feuerblitz (T. Thulliez) był ósmy, a Seismon (A. Atzeni) i Nymphea (A. Starke) zajęły dwa ostatnie miejsca. Hong Kong Sprint (G1 1200 m, HK$ 15.000.000) wygrał faworyzowany japoński Lord Kanaloa (po King Kamehameha), którego dosiadał Yasunari Iwata, a trenuje Takayuki Yasuda. Drugi ze stratą pięciu długości był irlandzki Sole Power (J. Murtagh).

facebook