Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies. Więcej informacji

Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies, które pozwalają zwiększać Twoją wygodę. Z plików cookies mogą także korzystać współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Dla Twojej wygody założyliśmy, że zgadzasz się z tym faktem, ale zawsze możesz wyłączyć tę opcję w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci komputera. Więcej informacji można znaleźć na stronie Wszystko o ciasteczkach.

tło
pl|en
Końska dawka emocji!
Menu

Najszybsza

Urodzona w Australii klacz Black Caviar (Bel Esprit – Helsinge po Desert Sun, AUS) okrzyknięta została najlepszym sprinterem świata. Od debiutu w 2008 r. do zakończenia kariery 17 kwietnia 2013 r. startowała i zwyciężyła 25 razy, z czego 15 to zwycięstwa rangi G1. Biegała i wygrywała oczywiście na australijskich torach. Raz tylko zawitała do Europy – w 2012 r. święciła triumf w Diamond Jubilee Stakes podczas mityngu Royal Ascot w Anglii. Chociaż niewiele brakowało, żeby błąd dżokeja Luke’a Nolana skończył się pierwszą porażką tej fenomenalnej klaczy. Wypracowawszy sobie sporą przewagę, jeździec zaczął zwalniać przed celownikiem, na szczęście w porę zorientował się, że może przegrać i w samej końcówce przyspieszył, wygrywając o łeb. Zwycięstwo Black Caviar w Ascot oglądało na żywo 80 tys. ludzi, a tłumy śledziły bezpośrednią relację na ogromnym ekranie w centrum Melbourne. Przez całą karierę trenerem klaczy był Peter Moody, a Nolan nie jechał na niej tylko trzy razy. Dla swoich właścicieli zarobiła blisko osiem milionów dolarów (australijskich).

Zanim jeszcze ogłoszono decyzję o wycofaniu Black Caviar z wyścigów, jej roczny półbrat (po Redoute’s Choice) został sprzedany na aukcji za rekordową sumę pięciu milionów dolarów (australijskich). Wylicytował go ten sam syndykat, który rok wcześniej kupił za 2,6 mln jego siostrę. Sama Black Caviar kosztowała tylko 210 tys.

facebook