Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies. Więcej informacji

Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies, które pozwalają zwiększać Twoją wygodę. Z plików cookies mogą także korzystać współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Dla Twojej wygody założyliśmy, że zgadzasz się z tym faktem, ale zawsze możesz wyłączyć tę opcję w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci komputera. Więcej informacji można znaleźć na stronie Wszystko o ciasteczkach.

tło
pl|en
Końska dawka emocji!
Menu

Partynice zrewolucjonizowały wyścigi

Fot. Marta Nowakowska

O nowym sezonie 2014 i związanych z nim oczekiwaniach mówi Adam Suchorzewski, prezes Dolnośląskiego Towarzystwa Wyścigów Konnych – Partynice, które jest współorganizatorem wrocławskich gonitw.

- Poprzedni sezon, mimo wielu znaków zapytania, udał się znakomicie. Jaki będzie tegoroczny?

- Mam nadzieję, a wszystko na to wskazuje, że jeszcze lepszy. Po pierwsze, we Wrocławiu odbędzie się po raz pierwszy jedna z gonitw klasycznych, najważniejsza gonitwa dla 3-letnich klaczy Oaks, z czego jestem szczególnie dumny. O tej rangi gonitwę zabiegaliśmy od dwóch lat, a nie było to łatwe zadnie. Dlatego pragnę podziękować prezesowi PKWK panu Feliksowi Klimczakowi, Radzie PKWK oraz dyrektorowi Włodzimierzowi Bąkowskiemu, organizatorowi warszawskich wyścigów, za wsparcie tej idei. Jestem przekonany, że ten ruch wyjdzie na dobre całemu środowisku, a przede wszystkim samej gonitwie. Zwiększyliśmy pulę nagród w sezonie do blisko 2 mln zł,  czyli o 40%  więcej niż w zeszłym roku. Skok jest lawinowy, co nas bardzo cieszy. Polscy i zagraniczni trenerzy i właściciele są już zaznajomieni z partynickim torem, dlatego łatwiej im będzie podejmować decyzje o udziale w gonitwach u nas. Już w pierwszy dzień mamy zgłoszonych dziesięć koni z zagranicy. Tych czynników, które wpłyną na lepszy sezon, jest dużo więcej. Choćby komfort, jaki mamy w trakcie przygotowań do sezonu. Jest więcej czasu w porównaniu do ubiegłego roku, jest klarowna sytuacje finansowa. Z miesiąca na miesiąc coraz lepszy jest stan bieżni. Zwiększyła się ilość kas do zawierania zakładów wzajemnych, co wpłynie na szybszą obsługę grających.

- Rusza cykl przeszkodowych gonitw pod patronatem DTWK. To ciekawa i cenna inicjatywa.

- Rzeczywiście, jest to bardzo dobry pomysł dyrektora Roberta Świątka, który chętnie objęliśmy patronatem. W Polsce sytuacja jest taka, że właściciel po słabej karierze konia w wieku trzech lat sprzedaje go za bezcen, bez sprawdzenia, czy koń ten nadaje się do gonitw skakanych. A  przecież takie konie, jak Tiumen, Masini czy Kolorado zarobiły ogromne pieniądze dla swoich właścicieli właśnie w gonitwach przeszkodowych. Ten cykl przeznaczony dla koni 4-letnich kończy się gonitwą o Nagrodę Przewodniczącego Sejmiku Dolnośląskiego z pulą 70 tys. zł i ma zachęcić właścicieli do pozostawienia koni w treningu i poszukania końskich gwiazd na miarę wyżej wymienionych. Tak było z Habaną, która w zeszłym roku wygrała najważniejszą gonitwę stiplową w Polsce Lotto Wielką Wrocławską, zarabiając dla stadniny Golejewko 100 tys. zł.

- Cel, jakim było przestawienie Partynic na folbluty, został osiągnięty. Jakie kolejne zadania stoją przed Stowarzyszeniem?

- To, że folbluty są na Partynicach, nie oznacza, że nie mamy co robić. Wbrew pozorom pracy jest ciągle bardzo dużo. Na pewno jako współorganizator będziemy dbać o rozwój wyścigów  we Wrocławiu, tak aby stawały się coraz atrakcyjniejsze dla widzów, właścicieli, trenerów, jeźdźców itp. Pojawienie się Partynic w takiej formule zrewolucjonizowało  wyścigi w Polsce. Dlatego trzeba rozpocząć dyskusję na temat kierunku rozwoju wyścigów w naszym kraju. Chcemy być aktywną stroną w tej dyskusji. Musimy spowodować modę na wyścigi, pokazywać to, co jest w nich najważniejsze, najpiękniejsze i dlaczego na całym świecie cieszą się tak ogromną popularnością. Nasze działania obejmują rozmowy z samorządami, które mają spowodować powstanie nowych torów wyścigowych. Szukamy rozwiązań, które zapewnienią wykwalifikowaną kadrę do pracy przy koniach, badamy możliwość otwarcia szkoły dla jeźdźców wyścigowych. Chcemy wspierać trenerów w poszukiwaniu nowych właścicieli. W statucie DTWK mamy wpisane jako cel rozwój wyścigów we Wrocławiu, na Dolnym Śląsku i w Polsce, dlatego będziemy podejmować  wszelkie działania, które ten rozwój będą wspierać.

Romawiał Piotr Pękala
Fot. Marta Nowakowska

facebook