Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies. Więcej informacji

Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies, które pozwalają zwiększać Twoją wygodę. Z plików cookies mogą także korzystać współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Dla Twojej wygody założyliśmy, że zgadzasz się z tym faktem, ale zawsze możesz wyłączyć tę opcję w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci komputera. Więcej informacji można znaleźć na stronie Wszystko o ciasteczkach.

tło
pl|en
Końska dawka emocji!
Menu

Sang Jang

Fot. Marta Nowakowska

Urodzony w 2010 r. w Iwnie (Sorbie Tower – Sorbona po Saphir). To piękny przykład, jak krnąbrnego źrebaka – który nie pozwalał się dotknąć, kiedy przyszedł na tor – zamienić w znakomitego wyścigowca. Sztuki tej dokonał Jerzy Sawka pracujący metodami naturalnymi we współpracy z trenerem koni wyścigowych Robertem Świątkiem i jeźdźcem Tomaszem Świątkiem. Sang Jang zadebiutował na Partynicach jako dwulatek i już w pierwszym występie na torze zwyciężył. W wieku trzech lat potwierdził swoje nieprzeciętne uzdolnienia wyścigowe. Na inaugurację sezonu 2013 wygrał gonitwę płaską na dystansie 1600 m, w następnym starcie zajął w mocnej stawce trzecie miejsce na 2000 m, by wreszcie w dniu rozgrywania Lotto Wielkiej Wrocławskiej łatwo wygrać płotowy debiut w Nagrodzie Agencji Jeździeckiej Bober na 2600 m. Właścicielką Sang Janga jest Krystyna Łukasiewicz, która kierowanie jego wyścigową karierą powierzyła Jerzemu Sawce.

Mówi się, że najlepsze scenariusze pisze samo życie. Tak było też w przypadku konia wyścigowego o imieniu Sang Jang. Ludzie oglądając film na podstawie takich historii ocieraliby łzę w oku i mówili: "To tylko film". Ale ta historia to nie jest film. I mimo początku o osieroconym koniku nie jest to prawdziwa historia Karino. Jest to historia konia, którego życie uratował zaklinacz koni.
Tak Marta Nowakowska, również autorka zdjęć, zaczyna swoją opowieść o Sang Jangu opublikowaną w magazynie "Świat Koni" pod wymownym tytułem Diabeł tkwi w szczegółach.

facebook