Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies. Więcej informacji

Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies, które pozwalają zwiększać Twoją wygodę. Z plików cookies mogą także korzystać współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Dla Twojej wygody założyliśmy, że zgadzasz się z tym faktem, ale zawsze możesz wyłączyć tę opcję w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci komputera. Więcej informacji można znaleźć na stronie Wszystko o ciasteczkach.

tło
pl|en
Końska dawka emocji!
Menu

Wiesław Kryszyłowicz

SEZON 2015 SEZON 2014 SEZON 2013

Przed sezonem


źródło: www.sportgame.com.pl

SEZON 2014

Po sezonie


źródło: www.sportgame.com.pl

Dwanaście zwycięstw i ponad 145 tys. zł sumy nagród - to tegoroczne osiągnięcia koni trenowanych przez Wiesława Kryszyłowicza. Sam trener najwyżej ocenia klacz Zindedine, która w gonitwach z płotami i przeszkodami zanotowała dwie wygrane i trzy drugie miejsca. To właśnie ona przyniosła najwięcej radości, zwałaszcza że była trudnym koniem i sporo wysiłku trzeba było włożyć w jej przygotowania na treningach. Warto dodać, że na jesiennej aukcji koni wyścigowych na stołecznym Służewcu Zinedine osiągnęła najwyższą cenę z wszystkich wylicytowanych koni - została sprzedana za 45.000 zł.

Przed sezonem

 
źródło: www.sportgame.com.pl

SEZON 2013

Po sezonie
- Było super, nie mogę narzekać. Wszystkie konie w dobrym zdrowiu przetrwały sezon. Bardzo dobrze biegały araby z mojej stajni. Były najlepsze na Partynicach, odniosły najwięcej zwycięstw. Tylko jedna klacz z całej stawki nie wygrała, ale zajmowała płatne miejsca. Niezbyt mocna stawka folblutów, jaką miałem, biegała na miarę swoich możliwości. Trochę brakuje im szybkości, która jest ważna w gonitwach płaskich, za to dobrze skaczą. Dwa z nich wygrywały gonitwy. Krab ile mógł, tyle walczył. Moim zdaniem w Wielkiej Wrocławskiej zmiana jeźdźca miała decydujące znaczenie, że był piąty, chociaż mógł być bliżej, gdyby jechał na nim Andrij Chopyk, który go znał. Z dwulatków jedna klacz jest po Jape, po którym konie później dojrzewają. Druga po Kornelu, po którym, jak zaobserwowałem, żaden koń w tym sezonie nie błysnął.

Przed sezonem
W 21-konnej stawce jest 15 koni pełnej krwi angielskiej i sześć arabskich czystej krwi. Obiecująco zapowiada się przywieziona z Norwegii 5-letnia klacz Shop Alert. Miała  co prawda kontuzję ścięgna, ale wszystko jest już w porządku. Dobrze spisuje się na treningach i szybko nadrabia zaległości. Krab, również 5-letni, solidnie przepracował zimę, nabrał masy. Będzie się ścigał w gonitwach płotowych i przeszkodowych i powinien powalczyć o dobre miejsca. Jest niedużym koniem, ale dzielnym. Brakuje mu trochę szybkości, za to dobrze skacze i dobrze sobie radzi w dystansie. Czteroletnia Instytucja była w zeszłym roku w treningu u Adama Wyrzyka i wygrała jeden wyścig. Też dobrze skacze i docelowo ma biegać w gonitwach płotowych. Z trzyletnią klaczą Volturi wiązane są pewne nadzieje, chociaż jej ubiegłoroczny występ nie był udany – przybiegła za stawką. Trener uważa jednak, że nie jest to aż tak zły koń, jak by się mogło wydawać. Z pozostałych folblutów bardzo się poprawił 3-letni ogier Vinci. O dwulatkach niewiele na razie da się powiedzieć. Pochodzeniowo są w miarę dobre, ale jeszcze niezbyt mocno pracują na treningach. Dwie golejewskie klacze – Kiwi i Noracja – są delikatne, a iwnieński Karnet to dość duży ogier i w jego przypadku też nie można za wcześnie przesadzić z treningową robotą. O arabach, samych trzylatkach, nic na razie nie można powiedzieć, oprócz tego, że są w miarę wyrównane.
- Wszystkie konie trenowały w zimie bez przerw; jeśli podłoże na zewnątrz było zbyt zmrożone, przenosiły się do hali. Są zdrowe, czują się dobrze. Wśród folblutów na razie najlepiej spisuje się trzyletnia Hybryda, która bardzo dobrze biegała w zeszłym roku – była dwa razy druga.

 

facebook