Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies. Więcej informacji

Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies, które pozwalają zwiększać Twoją wygodę. Z plików cookies mogą także korzystać współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Dla Twojej wygody założyliśmy, że zgadzasz się z tym faktem, ale zawsze możesz wyłączyć tę opcję w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci komputera. Więcej informacji można znaleźć na stronie Wszystko o ciasteczkach.

tło
pl|en
Końska dawka emocji!
Menu

Ośrodki treningowe

SEZON 2013

Chwalimierz (k. Środy Śląskiej), tr. Dawid Mioduszewski
Przed sezonem
Ma w stajni 11 koni pełnej krwi angielskiej własnej hodowli, ale w tym sezonie na torze pojawi się prawdopodobnie dziewięć z nich. Dwa dwuletnie ogiery nie są jeszcze w wyścigowym treningu i jeśli miałyby wystartować w tym roku, to ewentualnie raz jesienią. Z szóstki starszych folblutów wyróżnia się 5-letni Harmatan, który wyleczył kontuzję, zmężniał i dobrze pracuje na treningach. Najlepszy trzylatek w stawce to Juan Luoo, kóry w minionym sezonie zaprezentował się wrocławskiej publiczności, zajmując w debiucie drugie miejsce, a następnie startował dwa razy w Warszawie, gdzie był trzeci i zwyciężył. Dasko nie biegał, potrzebuje jeszcze trochę czasu, ale w tym roku zadebiutuje.
- Zima nie przeszkodziła w treningu. Juan Luoo nabawił się drobnego urazu po ubiegłorocznym sezonie i stał trzy miesiące. Jest zapisany do Derby, ale żeby mieć szansę na sukces, powinien był pracować całą zimę.
Po sezonie
- To był najlepszy sezon w mojej dotychczasowej karierze. Chociaż nie do końca udany z powodu problemów zdrowotnych najlepszego w stawce Juana Luoo, które nie pozwalały mu na normalny trening. Mimo to pozostaje najlepszym koniem w mojej stajni i na przyszły rok szykowany będzie do największych gonitw. Bardzo miło zaskoczył mnie Incinatus, który wygrał trzy wyścigi w Warszawie z dobrymi końmi. Jest koniem przyszłościowym, bardzo liczę na niego w następnym sezonie. Moje oczekiwania spełnił Dasko. To późny koń, ciężki, musiał być oszczędnie trenowany. Wystartował pod koniec sezonu na Służewcu i był trzy razy drugi. Dobrym koniem jest też Harmatan, ale jemu w osiągnięciu pełni formy przeszkadzały problemy zdrowotne. Dwulatki nie wystartowały, ale z Jumenem, półbratem Juana Luoo, wiążę duże nadzieje na przyszły rok. W sumie czterema końmi, w tym dwoma z problemami zdrowotnymi, wygrałem ponad 50 tysięcy złotych, więc uważam, że sezon był dla mnie dobry.

Skarżyce (k. Strzegomia), tr. Michał Romanowski
Przed sezonem
W podstrzegomskim ośrodku jest w treningu 57 koni: 37 pełnej krwi i 20 arabów. W stawce starszych ciekawym rumakiem jest 4-letnia Mości Waćpani, która wygrała na Ukrainie Derby i Oaks. Karierę wyścigową na tamtejszych torach zaczynały również obecne trzylatki: Kalahari Dream, Heartbreaker i Seeräuber. W wieku dwóch lat biegały tam z sukcesami, a Kalahari Dream zyskała miano najlepszej dwulatki. Trudno jednak porównać tamtejsze wyścigi z naszymi i dopiero starty pokażą, ile te konie tak naprawdę są warte. W każdym razie cała trójka ma zapis do Derby na Służewcu. W licznej stawce dwulatków jest spora grupka koni polskiej hodowli, ale także zakupiona na aukcji w Baden Baden klacz Great Magic, która jest jednak późno urodzona i zadebiutuje jesienią. Starsze araby to przede wszystkim 5-letni Pentagon, który ma za sobą międzynarodową karierę: ścigał się w Warszawie, a potem w Niemczech, Szwecji i Anglii, w tej ostatniej na słynnym torze w Newmarket, gdzie zmierzył się z najlepszymi arabami. Solidny Adding nie powinien zejść poniżej swojego poziomu. Spośród trzyletnich koni arabskich na wyróżnienie zasługują Batajka, Perys i brat dobrego Impacta – Inextremo, ale ten ostatni urodził się dopiero w czerwcu i wystartuje późną jesienią lub w 2014 r.
- Zima była, jaka była. Jednakowa dla wszystkich. Przepracowaliśmy ją solidnie. Jeżeli nie dało się wyjechać na tor, korzystaliśmy z krytej ujeżdżalni. Mam nadzieję, że Pentagon po ubiegłorocznych udanych startach za granicą powalczy w tym sezonie z bardzo dobrymi końmi rosyjskimi.
Po sezonie
- Generalnie jestem bardzo zadowolony. Udało mi się wygrać 35 gonitw, tylko o dwie mniej niż Andrzej Walicki i tyle samo, co Adam Wyrzyk. Moje konie odniosły dwa zwycięstwa za granicą: pięcioletni arab Pentagon wygrał gonitwę G3 w Szwecji, a 3-letni folblut Heartbreaker zwyciężył w Austrii. Ogólnie średni materiał koński udało się bez kontuzji przeprowadzić przez sezon. Najlepszym koniem w stajni okazała się Kalahari Dream, która pod koniec sezonu wygrała Criterium, pokonując czołówkę sprinterów. Początkowo nie mogła się odnaleźć, startowała na dłuższych dystansach. Później jednak doszła do formy i w dobrym stylu odniosła trzy zwycięstwa. Miłą niespodziankę sprawił Maestro, który zanotował trzy wygrane pod rząd na trzech różnych torach. Trochę poniżej oczekiwań biegała Mości Waćpani, ale trudno w jej przypadku mówić o rozczarowaniu. Tak to już bywa z czteroletnimi klaczami, że nie zawsze potrafią się odnaleźć z formą po sukcesach w wieku trzech lat. Z dwulatków wyróżnił się Hotandspicy, który wygrał Nagrodę Próbną, dobrze biegała też Kaskaja. Z arabów oprócz Pentagona nieźle sobie radziły Schedan i ES-Fahan. Cieszę się, że były wyścigi we Wrocławiu i mam nadzieję, że będą się dalej rozwijać. Do Wrocławia mam dużo bliżej niż do Warszawy i nie ukrywam, że przyjemnie jest wrócić z wyścigów do domu o wcześniejszej porze.

Wiadrów (k. Jawora), tr. Adam Suchorzewski
Przed sezonem
W treningu ma dziewięć koni – pięć folblutów i cztery 3-letnie araby. Zima, niestety, mocno pokrzyżowała przygotowania do sezonu. Niesprzyjające warunki atmosferyczne nie pozwoliły na pełny trening i araby zadebiutują później. Dlatego też trudno określić ich możliwości wyścigowe. Potrzeba jeszcze trochę czasu, żeby popracować z nimi i poznać ich wartość. W stawce folblutów jest 4-letni Shigeru, który w ubiegłym roku nieźle biegał w Niemczech (był m.in. drugi za klaczą, która później wygrała niemiecki Oaks). Niestety, jest po kontuzji i choć trener wiąże z nim duże nadzieje, nie wiadomo, czy uda mu się przygotować go do startów już w tym sezonie. Sześcioletnia Bombonierka biegała już w swojej karierze na Służewcu i ma na koncie kilka wygranych gonitw oraz drugie miejsce w Nagrodzie „Życia Warszawy”. Zimę, mimo ciężkich warunków, przepracowała bez przerw. Brak jej jeszcze tylko ostatecznego szlifu. Czteroletnia Riksza (półsiostra Ronino) zadebiutuje w tym roku i jest za wcześnie na ocenę jej szans. Z dwójki dwulatków trener bardziej liczy na Bachtankę, córkę Batalistyki (była m.in. trzecia w Oaks w Czechach), ale nie jest jeszcze mocno zaawansowana w trening i czy wystartuje w tym roku, zależeć będzie od jej dalszego rozwoju. Ogier Mankind przyszedł do stajni z Niemiec, niestety dość późno. Miał też trochę kłopotów zdrowotnych związanych z adaptacją do nowego środowiska, co w połączeniu z trudnymi zimowymi warunkami nie pozwoliło w pełni przygotować go do sezonu. Jego debiut w tym roku również zależy od tego, jak się będzie dalej rozwijał.
- Obie starsze klacze mają rozpocząć rywalizację od początku sezonu. Bombonierka już pokazała, że potrafi biegać i zastanawiam się nad jej udziałem w Nagrodzie Prezydenta Miasta Wrocławia. Wcześniej chciałbym, żeby przebiegła jakąś gonitwę na Partynicach i poznała tor, bo dotychczas ścigała się na Służewcu i w Niemczech.
Po sezonie
- Ocenę sezonu zacznijmy od tego, co mnie ucieszyło, czyli od występów Bombonierki i Wieży Baśni. Bombonierka pokazała, że potrafi galopować. Szczególnie trzecim miejscem w Nagrodzie Prezydenta Miasta Wrocławia – gonitwa rozegrana w dobrym czasie, selekcyjna pokazała, że klacz ma duży potencjał. Niestety, potem przytrafiła się jej kontuzja i nie udało się dotrwać do tej gonitwy, która była docelowa w tym sezonie, czyli Nagrody Konstelacji. To wówczas miała osiągnąć szczyt formy. Po przerwie wygrała czwartą grupę i chyba nadszedł czas, żeby została matką. Bardzo pozytywnie nas zaskoczyła arabska klacz Wieża Baśni. Chuda, mimo że dobrze jadła. Ale bardzo ambitna, dzięki czemu wygrała dwie gonitwy i była czwarta w Nagrodzie Lesieńca. Z kolei Mia Rosa, kiedy do nas przyszła, była bardzo trudnym koniem i jest to osobisty sukces Ani Stasiak, że stosując metody naturalne doprowadziła do tego, że klacz wyszła do startu. Do połowy sezonu nie byliśmy tego pewni. Co do Rikszy, jest to koń, który powinien biegać w gonitwach płotowych i przeszkodowych. Tak jak jej półbrat Ronino i taka jest jej docelowa kariera. W tym roku zaczęła biegać, dopiero w wieku czterech lat, co nie jest korzystne dla konia, patrząc pod kątem wyników w gonitwach płaskich, ale może to być duży plus w gonitwach skakanych. Dwulatki nie wyszły do startu. Bachtanka cały czas rosła i nie nadawała się do wyścigów, ale myślę, że jest koniem przyszłościowym.

Sułów (k. Milicza), tr. Franciszek Wołoszyn
Przed sezonem
Do sezonu zgłosił 10 koni pełnej krwi angielskiej, w większości własnej hodowli. Niestety w zimie trochę chorowały i nie mogły w pełni trenować, dlatego wystartują prawdopodobnie dopiero w drugiej części sezonu; pierwsza – jeśli w ogóle wchodziłaby w rachubę – stoi pod dużym znakiem zapytania. Starsze folbluty, z których kilka będzie debiutować, spróbują swoich sił najpierw w gonitwach płaskich, a potem płotowych. Największe nadzieje trener wiąże z 7-letnim Sokołem. Jedyny trzylatek w stawce to Meloman, który też zadebiutuje w tym sezonie i zdaniem trenera nie powinien sprawić zawodu. Obie dwulatki, Tora i Kara Czono, to nieduże klacze, ale wybiegane; co do ich wartości będzie można się wypowiedzieć po pierwszych startach jesienią.
- Partynice ruszyły z wyścigami i chcę się dobrze przygotować do sezonu. Program treningowy układam właśnie pod wrocławski tor. Oczywiście konie z mojej stajni mogłyby wystartować wcześniej niż w drugiej części sezonu, ale wyznaję zasadę, że koń nie jest na jeden wyścig ani na jeden sezon i nie ma się co spieszyć.
Po sezonie
- Plan na ten sezon został wykonany. Przetestowałem wszystkie konie. Każdy przebiegł jeden-dwa wyścigi. Starsze konie wyniki miały skromne, ale takie zakładałem. Trudno, żeby było inaczej w sytuacji, kiedy na przygotowanie ich do startów miałem tylko dwa i pół miesiąca. Jedną gonitwę wygrała dwulatka Rosa. Najważniejsze, że wszystkie konie zostały sprawdzone i wiem, co robić z nimi przez zimę. Potraktowałem miniony sezon jako początek przygotowań na przyszły rok, ponieważ chciałbym ścigać się swoimi końmi przez cały sezon 2014, ze szczególnym uwzględnieniem startów na Partynicach.




facebook