Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies. Więcej informacji

Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies, które pozwalają zwiększać Twoją wygodę. Z plików cookies mogą także korzystać współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Dla Twojej wygody założyliśmy, że zgadzasz się z tym faktem, ale zawsze możesz wyłączyć tę opcję w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci komputera. Więcej informacji można znaleźć na stronie Wszystko o ciasteczkach.

tło
pl|en
Końska dawka emocji!
Menu

Małgorzata Kryszyłowicz

SEZON 2015 SEZON 2014 SEZON 2013

Przed sezonem


www.sportgame.com.pl

SEZON 2014

Po sezonie


źródło: www.sportgame.com.pl

Jeden koń pełnej krwi angielskiej i pięć arabskich czystej krwi - mimo tak nielicznej stawki Małgorzata Kryszyłowicz drugi swój sezon w roli trenerki może uznać za bardzo udany. Przygotowywane przez nią konie wygrały pięć gonitw. Dwa zwycięstwa odniósł jedyny w stajni folblut, klacz Amadora, która ponadto czterokrotnie była druga, raz trzecia i dwa razy czwarta. Z arabów zwyciężały Cassini, Entega i Złota Korona.

Przed sezonem

 
źródło: www.sportgame.com.pl

SEZON 2013

Po sezonie
- Licencję trenerską uzyskałam przed tym sezonem, w marcu. Dlatego miałam w treningu tylko jednego konia, trzyletniego araba Ceilana. Jestem z niego zadowolona. Koń okazał się bardzo dobry. Biegał siedem razy, zawsze zajumując płatne miejsce. Raz wygrał, raz był drugi i dwa razy trzeci. Bardzo mi się podobał mój trenerski debiut.
- W wyścigach czynnie startuję od ponad 20 lat, z krótką przerwą na urodzenie dwójki dzieci. W  sumie wygrałam 193 gonitwy, startowałam też w gonitwach płotowych - dwie wygrałam w 1992 roku. Z biegiem lat zmienił się mój stosunek do wyścigów. Najpierw wygrywałam jako jeździec i to sprawiało mi dużą przyjemność. Teraz lubię patrzeć, jak konie się zmieniają pod wpływem treningu, obserwować ich rozwój od samego początku, kiedy są jeszcze źrebięce. Fascynuje mnie to, że każdy koń jest inny, do każdego trzeba podchodzić inaczej, bo każdy inaczej reaguje na trening. Teraz bardziej mnie cieszy zwycięstwo konia, w którego włożyłam ileś tam pracy. I właśnie dlatego postanowiłam zdobyć uprawnienia trenerskie. Nie bez znaczenia był też fakt, że po dwóch poważnych kontuzjach kręgosłupa nie jestem już w stanie, tak jak kiedyś, dużo startować. Ale od czasu do czasu jeździć jeszcze będę. Nie mogłabym stać z boku i przyglądać się.

facebook