Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies. Więcej informacji

Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies, które pozwalają zwiększać Twoją wygodę. Z plików cookies mogą także korzystać współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Dla Twojej wygody założyliśmy, że zgadzasz się z tym faktem, ale zawsze możesz wyłączyć tę opcję w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci komputera. Więcej informacji można znaleźć na stronie Wszystko o ciasteczkach.

tło
pl|en
Końska dawka emocji!
Menu

Justyna Domańska

SEZON 2015 SEZON 2014 SEZON 2013

Przed sezonem


www.sportgame.com.pl

SEZON 2014

Po sezonie


źródło: www.sportgame.com.pl

W drugim roku trenerskiej pracy Justyna Domańska zanotowała swoje pierwsze zwycięstwo na Partynicach. Uzyskała je dzięki Dagarii, trzyletniej klaczy arabskiej ze stadniny w Michałowie. Dagaria jesienią była w coraz lepszej formie i w drugiej części sezonu kilka razy włączała się do walki o zwycięstwo. Wreszcie sięgnęła po nie w swoim ostatnim starcie.

Przed sezonem

 
źródło: www.sportgame.com.pl

SEZON 2013

Po sezonie
- Sezon w mojej ocenie wypadł dobrze. Miałam tylko pięć koni arabskich. W tym czterolatki, które nie biegały jako trzylatki, więc miały trudniej, a na dodatek musiały ścigać się na Służewcu. Udało mi się wygrać trzy wyścigi, pomimo różnych przykrych niespodzianek, które mnie dotknęły. W ogóle nie wierzyłam, że takie przykrości mogą mnie spotkać. Mimo to jestem zadowolona, konie pokazały się w Warszawie. Małą szansę miał Arabis. Zapowiadał się na lepszego konia; raz był drugi, przegrał o trzy czwarte długości. Liczyłam, że dalej będzie równie dobrze, ale kolejny wyścig już nie wyszedł. Meritus wygrał gonitwę czwartej grupy i dalej łapał się na płatnych miejscach. Odwet nie bardzo ma talent do biegania i razem z Mirynem wyraźnie odbiegały od reszty. Weteran Amor Amor wrócił po przerwie i pokazał się z jak najlepszej strony. Udowodnił, że jeszcze w tym wieku, ma 11 lat, można biegać i wygrywać.

Przed sezonem
Debiutująca w tym sezonie trenerka ma w partynickiej stajni pięć koni arabskich czystej krwi, same wałachy. Cztery z nich to czterolatki, które jeszcze nie biegały i rozpoczną rywalizację od startów w gonitwach III grupy. Jeden – niemieckiej hodowli Amor Amor - ma lat 11 i wraca na tor po przerwie w wyścigach. Największe nadzieje na udane starty trenerka wiąże z Meritusem i Arabisem. Ten drugi to półbrat Amadisa, sklasyfikowanego na trzecim miejscu wśród 5-letnich i starszych arabów w handikapie generalnym po sezonie 2010.
- Zimę wszystkie konie przepracowały dobrze, nie miały przerw w treningu. Jeśli pogoda była niesprzyjająca, trenowaliśmy w hali. O koniach pełnej krwi angielskiej na razie nie myślę, bo lepiej mi się pracuje z arabami.


facebook