Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies. Więcej informacji

Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies, które pozwalają zwiększać Twoją wygodę. Z plików cookies mogą także korzystać współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Dla Twojej wygody założyliśmy, że zgadzasz się z tym faktem, ale zawsze możesz wyłączyć tę opcję w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci komputera. Więcej informacji można znaleźć na stronie Wszystko o ciasteczkach.

tło
pl|en
Końska dawka emocji!
Menu

Sezon 2018

Jak grom z jasnego nieba - historyczne zwycięstwo dla Polski
Zdjęcie na okładce i czołówkowy tekst poświęcił sensacyjnemu zwycięstwu Fazzy Al Khlalediah w Qatar Arabian World Cup francuski miesięcznik The French Purebred Arabian wydawany przez Jour de Galop, obszerną relację z tego nadzwyczajnego wydarzenia opatrując wielce wymownym tytułem "A bolt from the blue and a historic win for Poland". - To najwspanialszy dzień w moim życiu - przyznał trener Michał Borkowski. - Nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek będę miał takiego konia. Dżokej Pierantonio Convertino, który dosiadał Fazzy także w zwycięskim wyścigu w Mediolanie, w publikowanym w tym samym numerze wywiadzie powiedział: - Fazza Al Khalediah bardzo dojrzał w ciągu kilku miesięcy.

Jak arabowi z Wrocławia grali w Paryżu Mazurka
- W zeszłą niedzielę kilkadziesiąt tysięcy widzów na legendarnym paryskim torze Longchamp aż zamilkło z niedowierzania. Od ery cesarza Napoleona III, który otwierał ten obiekt ponad 160 lat temu, widziano tam wiele, ale takie zwycięstwa zdarzają się rzadko, a już w tak prestiżowych gonitwach - ekstremalnie rzadko. Zafascynowani wyścigami francuscy impresjoniści, szczególnie Edouard Manet i Edgar Degas, niejednokrotnie uwieczniali zmagania na Longchamp na swoich płótnach. Zdarzyło się jednak coś tak niezwykłego, że gdyby żyli dziś, niechybnie rozważaliby, czy czasem nie warto namalować hipodromu jeszcze raz - tak poetycko Michał Guz zaczyna swój tekst o zwycięstwie Fazzy Al Khalediah w Paryżu, publikowany na łamach Przeglądu Sportowego. pod dość długim tytułem "Jak arabowi z Wrocławia grali w Paryżu Mazurka: historia konia i trenera oraz ich wyścigu za milion euro".

Relacje z tego nazdwyczajnego wydarzenia zamieściły także inne gazety, m.in. Gazeta Wyborcza i Gazeta Wrocławska, ciekawy tekst zamieścił portal Polish Turf Magazine.

Sztorm bezapelacyjnie wygrał Wielką Wrocławską
Szczyt przeszkodowego sezonu w Polsce przyniósł koniom czeskich trenerów dwa zwycięstwa, w tym to najważniejsze. Swoją dominację na wrocławskim torze, po wygraniu Nagrody Tiumena i Crystal Cup, znów potwierdził reprezentant stajni Nyznerov, trenowany przez Grega Wróblewskiego Sztorm, który pod wodzą Marcela Novaka był na celowniku Wielkiej Wrocławskiej pierwszy z ogromną przewagą - podaje czeski portal Fitmin & Turf Magazin w relacji zatytułowanej "Sztorm suverénně zvítězil ve Velké wroclawské".

Sztorm odniósł swoje najpiękniejsze zwycięstwo
Gonitwa Crystal Cup we Wrocławiu była tak dużym wydarzeniem, że odnotował je nawet największy francuski portal wyścigowy Jour de Galop, tytułując swoją relację z wrocławskich gonitw "Sztorm tient sa plus belle victoire". - Zapowiadany przez miejscową prasę jako wielki faworyt, polski Sztorm (Enjoy Plan), trenowany w Czeskiej Republice, został mistrzem w kraju swoich narodzin - pisze Jour de Galop. - W znakomitym stylu wygrał etap Crystal Cup rozegrany w tę niedzielę we Wrocławiu, na oczach tłumu widzów i we wspaniałej atmosferze.

Swoimi wrażeniami z wizyty we Wrocławiu podzielił się Emmanuel Clayeux, jeden z najlepszych trenerów koni przeszkodowych we Francji: - Jakieś 15.000 do 20.000 ludzi było obecnych na wrocławskim torze tej niedzieli. Gonitwa [Crystal Cup] przebiegła bez większych kłopotów i moim zdaniem na odpowiednim poziomie. Jedno jest pewne, Wroclaw znalazł się w moich najbliższych wyjazdowych planach...

Obszerną relację z Crystal Cup we Wrocławiu zamieścił także niemiecki Turf Times: - To był jeden z najjaśniejszych dni w karierze Grega Wróblewskiego. Mający na koncie wiele sukcesów polski trener, który od wielu lat pracuje w Czechach i aktualnie ma ponad 20 koni w ośrodku Mimon, wygrał w niedzielę aż cztery gonitwy w dwóch krajach [...] O wielką sensację postarał się Wróblewski na Partynicach we Wrocławiu, gdzie podczas oglądanego przez tłumy widzów mityngu przeszkodowego siodłał trzech zwycięzców, a dzięki Sztormowi (Enjoy Plan) święcił triumf w piątym etapie cyklu gonitw z przeszkodami Crystal Cup (5500 m, ca. 40.100 euro).

Wyścigowa konkurencja: Partynice - Pardubice
Echa rywalizacji słynnych czeskich Pardubic z wrocławskimi Partynicami zataczają coraz szersze kręgi. Gazeta Wyborcza w tekście pod tytułem "Wyścigowa konkurencja: Partynice - Pardubice" m.in. przytacza słowa dyrektora pardubickiego hipodromu Martina Korby: – Wielkim konkurentem dla Pardubic stał się polski Wrocław, około 120 kilometrów od granicy z Czechami, który inwestuje w swój tor i stale go rozwija. Z takiego obrotu sprawy zadowolony jest Jerzy Sawka, dyrektor Partynic: - Fakt, że tor, którym kieruję od 2013 r., stał się konkurencją dla legendarnych Pardubic, to miód na moje uszy.

Partynice wzorem dla Pardubic
Tor wyścigów konnych w czeskich Pardubicach, gdzie rozgrywana jest słynna na cały świat przeszkodowa gonitwa Wielka Pardubicka, musi walczyć o konie i jeźdźców z torami zagranicznymi, przede wszystkim w Polsce - pisze czeski portal Seznamzpravy.cz w tekście zatytułowanym "Pardubické závodiště bojuje o závodníky. Přebírají mu je jednodušší tratě v Polsku či Itálii". Wielkim konkurentem dla Pardubic stał się Wrocław, który dużo inwestuje i stale się rozwija. Dlatego też w Pardubicach podjęto decyzję o inwestycjach, które podniosą atrakcyjność tamtejszego toru. Jedną z nich jest przeszkoda wodna, która właśnie została oddana do użytku podczas inauguracji sezonu w stolicy czeskich wyścigów przeszkodowych. Została zbudowana na wzór wrocławskiej!

Wrocławski tor wyścigów konnych konnych największym konkurentem dla legendarnych czeskich Pardubic
"Pardubicki tor wyścigowy walczy o jeźdźców. Przyciągają ich łatwiejsze tory w Polsce lub we Włoszech"
Na torze wyścigowym w Pardubicach, na którym odbywa się słynna Wielka Pardubicka, powstał problem konkurencji. Zarówno o czeskich, jak i zagranicznych jeźdźców, którzy startują tu w wyścigach, trzeba walczyć z zagranicznymi torami, szczególnie tym w Polsce. Dlatego w nowym sezonie, Spółka Wyścigowa szuka sposobów na uatrakcyjnienie wyścigowych dni dla właścicieli koni i odwiedzających.
"Wielu właścicieli i trenerów odkryło, że pieniądze można zdobywać za granicą dużo mniejszym wysiłkiem, ponieważ nasz tor wyścigowy jest naprawdę wyjątkowy i trudny" - powiedział Martin Korba, dyrektor pardubickiego toru. Konkurencyjne tory wyścigowe powstają za granicą, na przykład we Włoszech, ale przede wszystkim w Polsce. Wielkim konkurentem dla Pardubic stał się polski Wrocław, około 120 kilometrów od granicy z Czechami, który inwestuje w swój tor i stale go rozwija .
Dlatego Spółka Wyścigowa musi dokonać inwestycji, które sprawią, że tor wyścigowy w Pardubicach będzie atrakcyjny zarówno dla właścicieli koni, jak i dla odwiedzających. Od sezonu 2018 będzie udostępniona nowa przeszkoda. "Jest to woda o długości 50 metrów i szerokości 10 metrów, podobna do tej we Wrocławiu" - dodaje Korba. Tor pardubicki posiada jedne z najtrudniejszych przeszkód na świecie, a najtrudniejsza przeszkoda, Wielki Taxis , skacze się tylko raz w roku podczas słynnej Wielkiej Pardubickiej. W ciągu roku nie można na niej nawet trenować.
W tym roku Spółka zainwestuje w tor wyścigowy około 7 do 9 milionów koron. Rekonstrukcja będzie dotyczyła stajni, parkingu a sieć telewizyjna oparta na światłowodzie, będzie warta około miliona koron.
Najbardziej znanym tutejszym wyścigiem jest Wielka Pardubicka. Odbędzie się tradycyjnie w drugą niedzielę października, w tym roku będzie to już 128 rocznik. Dodatkowo, w ciągu dziewięciu dni wyścigowych , przygotowano kolejne 80 wyścigów. Jednak z samych wyścigów tor nie jest w stanie przeżyć. Wielka Pardubicka to marka, na której można budować, ale to tylko jeden dzień w roku, a my musimy zapewnić, że tor wyścigowy będzie działał przez cały rok" - powiedział Richard Beníšek, prezes zarządu Spółki. Spółka będzie zatem dążyć do zwiększenia liczby atrakcyjnych wydarzeń publicznych. " Tor musi być uniwersalny i bardziej wykorzystywany" - dodał Beníšek.
Większościowym właścicielem Spółki jest miasto Pardubice, które jest również jej największym inwestorem. A ponieważ budżet miasta jest ograniczony, zgodnie ze słowami burmistrza Martina Charváta (ANO 2011), ogranicza to możliwości inwestowania i rozwoju. "Zawsze kiedy minister rolnictwa podczas Wielkiej Pardubickiej pyta mnie, co tu mamy nowego, odpowiadam że nic, bo ministerstwo nie myśli o nas. Jeśli nie dostaniemy od Państwa środków finansowych, to nie możemy zaplanować dużego rozwoju - powiedział Charvat.
Sezon wyścigowy w Pardubicach rozpocznie się we wtorek 8 maja, wyścigiem otwarcia sezonu, a zakończy się 14 października 128 rocznikiem Wielkiej Pardubickiej. Podczas sezonu na torze wyścigowym odbędzie się również muzyczny i gastronomiczny festiwal, dziecięce dni oraz kilka imprez sportowych, takich jak listopadowy wyścig Taxis Gladiator Race.

Lekka ręka - "amortyzator" wodzy
Zrozumieć, a nie tresować - tak od lat pracuje z końmi Jerzy Sawka. Nazywany jest ich tłumaczem, bo potrafi się "dogadać" nawet z tymi najtrudniejszymi. Zamiast siły używa sposobu. Na tej zasadzie oparł też swój najnowszy wynalazek: Sawka Light Hand - pisze Gazeta Wyborcza o urządzeniu, które opatentował szef wrocławskiego toru, a tekst nosi tytuł "Dyrektor Toru Wyścigów Konnych Partynice opatentował wynalazek".

Jak konie lecą, jest dobrze
Przed startem sezonu wyścigowego na Partynicach Gazeta Wrocławska rozmawiała z trenerem Michałem Borkowskim, który we Wrocławiu ma pod swoją opieką 49 koni, w tym m.in. niepokonanego w ubiegłym roku araba Fazza al Khalediah, opatrując wywiad tytułem "Jak konie lecą, to jest dobrze".

Wóz albo przewóz
Wyścigi konne w Polsce stoją w miejscu, co znaczy, że się cofają. Taki stan rzeczy nie ma sensu. Sytuację uratować może tylko państwo. To ono musi podjąć decyzję: albo stawia na tę gałąź gospodarki, albo utrzymuje skansen - tak zaczyna się analiza stanu wyścigów konnych w Polsce autorstwa Jerzego Sawki, dyrektora Wrocławskiego Toru Wyścigów Konnych - Partynice publikowana w drugim tegorocznym numerze "nowego" Konia Polskiego pod znamiennym tytułem "Wyścigi konne. Wóz albo przewóz". Duży fragment poświęcony wrocławskiemu torowi obrazuje pozytywne zmiany, jakie nastąpiły we Wrocławiu w ciągu kilku ostatnich lat - Partynice weszły do elitarnego cyklu Crystal Cup, frekwencja widzów osiągnęła pułap 100.000 ludzi w ciągu sezonu.

Sezon przeszkodowy podobny do ubiegłorocznego

Polski Klub Wyścigów Konnych zatwierdził plan gonitw na 2018 rok we Wrocławiu, zasadniczo podobny do ubiegłorocznego - podaje czeski portal Fitmin & Turf Magazin. w zapowiedzi "Překážková sezóna 2018 v Polsku bude kopírovat loňský rok". Poprzedni sezon miał o jeden przeszkodowy mityng mniej, w tym roku dobra wiadomość jest taka, że do dalszej redukcji nie doszło.
facebook