Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies. Więcej informacji

Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies, które pozwalają zwiększać Twoją wygodę. Z plików cookies mogą także korzystać współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Dla Twojej wygody założyliśmy, że zgadzasz się z tym faktem, ale zawsze możesz wyłączyć tę opcję w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci komputera. Więcej informacji można znaleźć na stronie Wszystko o ciasteczkach.

tło
pl|en
   Tor Partynice - końska dawka emocji   
Menu

Kto zdał, kto oblał

2013-07-03
Fot. Bogusław Jędrych

W międzynarodowej gonitwie z przeszkodami Wrocławska Trial – pierwszym poważnym sprawdzianie przed wrześniową Lotto Wielką Wrocławską – z pięciu koni, jakie ostatecznie wystartowały, trzy zdały egzamin, dwa oblały. Najlepiej z 4-kilometrowym dystansem poradziła sobie Księżna Śniegu, która w dość nieoczekiwanych okolicznościach została triumfatorką głównej gonitwy szóstej wyścigowej niedzieli na Partynicach. Zaraz po starcie dość mocne tempo narzuciła Santonina, która szybko uzyskała znaczną przewagę nad resztą stawki. Ale w połowie dystansu jeździec ominął wskaźnik wyznaczający trasę, musiał zawrócić i z dużej przewagi zrobiła się duża strata. Pozostała czwórka galopowała zwartą grupką, a na jej czele podążał Hinton, który podczas pokonywania drugiej pętli wyłamał i stracił jeźdźca. Prowadzenie objął Krab, ale kiedy konie wyłoniły się z ostatniego zakrętu za laskiem, już faworyta wśród nich nie było – pośliznął się i też zgubił dżokeja.

I tak walkę o zwycięstwo stoczyły na finiszowej prostej dwie klacze – Księżna Śniegu pod Bartoszem Żechowskim i czeska Cervara pod Jakubem Kocmanem. Na celowniku lepsza o jedną i ćwierć długości okazała się 5-letnia golejewska Księżna Śniegu ze stajni trenera Michała Borkowskiego, a trzecia daleko za tą dwójką  wyścig ukończyła Santonina (T. Pastuszka). Niestety, nie przyjechał do Wrocławia faworyzowany czeski Blesk, który z powodu kontuzji musiał zostać w domu. Z tego samego względu wycofane zostały klacze Dżordżeta i czeska Sun Belina.

Michał Borkowski, trener Księżnej Śniegu, był nieco zaskoczony jej zwycięstwem: - Trochę było niespodzianek w czasie gonitwy, włącznie z pomyleniem trasy i upadkami. Nasz plan był inny niż w poprzedniej gonitwie, kiedy prowadziliśmy. Teraz chcieliśmy, żeby klacz galopowała z tyłu stawki i wyścig tak się dla nas szczęśliwie ułożył, że wygrała.
Pavla Sůrova, trenerka Cervary, nie kryła zadowolenia z jej występu: - Bardzo się cieszę. Klacz dobrze galopowała i dobrze skakała. Oczywiście lepiej by było, gdyby więcej koni ukończyło gonitwę.

Niespodziewanym rozstrzygnięciem zakończyła się również druga międzynarodowa gonitwa – z płotami. Z szóstki uczestników celownik osiągnęły cztery, a najszybciej – najmniej liczony Golden Profession, którego dosiadał Konrad Brygier, a trenuje Monika Krzyśków. Drugi finiszował czeski Acer podMarkiem Stromskim, trzeci był Sopran Best (T. Pastuszka), który podyktował mocne tempo i nie starczyło mu sił na finiszu, a czwarty przybiegł inny czeski koń Tamburin (R. Benš).

Memoriał Kasi Litwiniuk – gonitwę dla trzylatków czystej krwi arabskiej poświęconą pamięci wrocławskiej amazonki – wygrał Perys pod Cornelią Fraisl. Trenerem zwycięskiego konia jest Michał Romanowski, który prowadzi stajnię w Skarżycach k. Strzegomia. Nagrody zwycięzcom wręczali Piotr i Albert Litwiniukowie, ojciec i brat Kasi.

Obie gonitwy dla trzyletnich koni pełnej krwi angielskiej zakończyły się zwycięstwem rumaków ze stajni trenera Tadeusza Dębowskiego – Torgona Scotta, których dosiadał Rumen Ganczew-Panczew. Torgon w samym celowniku pokonał o łeb prowadzącą od startu Słowację, a Scott pewnie wygrał z Incinatusem, Sang Jangiem i Seeräuberem. W gonitwie dla trzyletnich arabów I grupy dwie czołowe lokaty zajęły El Muszir i From Forest z podoleśnickiego Lesieńca.

Fot. Bogusław Jędrych
Galeria zdjęć 

 


facebook